Cztery polskie transformacje systemowe
Couple of facts from memo of a labour emigrant 2005 - 2007
Alienacje i próby ich przezwyciężenia w twórczości Stanisława Brzozowskiego.
Flâneurie istota zjawiska i transformacje
Chemia 1994/2000
Ulica jedokierunkowa
dejnekap@poczta.onet.pl
http://www.dejneka.fp.pl/

 

                       

 

 

 

„Ulica jednokierunkowa”

 

 

Feminizm to zjawisko socjokulturowe o bardzo rozległej konotacji znaczeniowej. W związku z rozległością zagadnienia, jego społeczną i prawną wieloznacznością można mówić o feminizmie w bardzo wielu aspektach: prawnym, społecznym, politycznym, wymiarze ludzkim itp. Można opracowywać zjawisko przyjmując wiele stanowisk aksjologicznych. Niniejszy szkic jest raczej próbą wynotowania pewnych istotnych danych, pewnych zdań i ciągów znaczeń, a nie jakiegoś bardzo szczegółowego lub ogólnego potraktowania jakiegoś symptomu zjawiska, lub zjawiska jako całości.

Szkic ten nosi nazwę „Ulica jednokierunkowa”. Hasło wybraliśmy nieprzypadkowo. Nawiązuje ono do głośnego dzieła Waltera Beniamina – Ulica jednokierunkowa, (dlatego nasz tytuł piszemy z cudzysłowem) filozofa i socjologa kultury, jednego z czołowych twórców moderny. Autor Ulicy jednokierunkowej snuje rozważania na temat źródeł kultury, konstrukcji żelaznych (secesja), nudy, wielkomiejskiego życia w formie wyrwanych z kontekstu wypowiedzi, które mają skłonić czytelnika do refleksji. Mają poruszyć wyobraźnię, dostarczyć języka dyskursu stanowiąc całość otwartą na ciągłą możliwość interpretacji. Niniejszy szkic inspirowany techniką modernistycznego felietonu ma być wędrówką w obrębie problematyki szeroko rozumianej walki kobiet z pornografią, wyprawą badawczą, która ma uwrażliwić czytelnika, skłonić do refleksji uwypuklając gorzkie fakty rzeczywistości.

 

                                       ***

 

W pierwszej fazie ruchu kobiecego trwającej od końca lat trzydziestych (oczywiście granica jest umowna) emancypacja kobiecego ciała rozumiana była głównie jako protest wobec treningu pokory, przyzwoitości i kokieterii. Druga faza ruchu kobiecego (lata siedemdziesiąte  - osiemdziesiąte) to już protest o zupełnie innym podłożu. Protest przeciwko uprzedmiotowieniu ciała kobiety, przeciw jego fetyszyzacji. Powodem było nadanie zjawisku prostytucji i pornografii nowej interpretacji. O ile pół wieku wcześniej zjawiska te w dyskursie emancypacyjnym były uznawane za marginalne i jak pisze Walczewska[1] „klasowo określone, o tyle w latach osiemdziesiątych zostały zinterpretowane jako przejawy totalnego zniewolenia.

 

                                       ***

 

Ewolucja społeczna (zakładając, że istnieje) rozwija się od społeczeństw rolniczych (preindustrialnych) przez społeczeństwa cywilizacji technicznej (industrialnych) do społeczeństw informacyjnych (postindustrialnych)[2]. Co dla nas istotne, to przesunięcie w obrębie przejścia pomiędzy pewnych charakterystycznych wyznaczników. Po pierwsze – przejście dużego procentu populacji z sektorów produkcyjnych do usługowych. Po drugie – wynalazki nowoczesnych, uniwersalnych środków masowego przekazu informacji (prasa, radio, telewizja, internet i ich dalsze mutacje). Po trzecie – wizualizacja nowoczesnych technik informacyjnych.

O ile seksualność towarzyszyła ludzkości od zawsze i zawsze będzie jej towarzyszyć, stała się ona dzięki wynalazkom informacyjnym bardzo intratnym towarem na sprzedaż. Pornografia, która była zjawiskiem marginalnym, przejawiającym się w postaci rysunków i rycin przedstawiających akt seksualny stała się intratnym przemysłem oferującym bardzo szeroki zakres usług.

 

                                       ***

 

W latach siedemdziesiątych po „rewolucji seksualnej” w Danii spuszczono całkowicie cenzurę z pornografii i pozwolono na jej nieograniczone rozpowszechnianie. Wkrótce po tym stanęła ona na trzecim miejscu, jako najważniejszy sektor gospodarczy.

 

                                       ***

 

Feminizm nie jest przeciwko cielesności i seksualności kobiecej. Feminizm walczy o odzyskanie seksualności kobiecej. Jest to walka o odzyskanie praw do swojego ciała, w tym również seksualności, która jest definiowana według męskich potrzeb.

W Polsce, mimo, że pornografia jest zabroniona nie istnieje żadna definicja pornografii. Oznacza to w praktyce, ze prawo to nie istnieje, ponieważ nie wiadomo do czego się odnosi. Według definicji prawnych np. krajów zachodnioeuropejskich „przedstawienia są wtedy pornograficzne, kiedy mają wywołać u konsumenta seksualne reakcje, a przy tym jednoznacznie przekraczają ogólnospołeczne normy przyzwoitości”[3]. Chodzi więc o ochronę przyzwoitości, a nie godności i integralności ciała kobiety.

Według feministek pornografia jest banalizującym lub gloryfikującym, jednoznacznie poniżającym przedstawieniem kobiet, czy dziewczyn w słowach lub obrazach, które zawierają jeden lub więcej następujących elementów:

1.   Przedstawione jako obiekty seksualne kobiety/dziewczyny odczuwają przyjemność z poniżania, okaleczania, bólu.

2.   Przedstawione jako obiekty seksualne kobiety/dziewczyny są gwałcone waginalnie, analnie lub oralnie.

3.   Przedstawione jako obiekty seksualne kobiety/dziewczyny są penetrowane przez zwierzęta czy przedmioty w waginę lub odbyt.

4.   Przedstawione jako obiekty seksualne kobiety/dziewczyny są wiązane, bite, okaleczane, ćwiartowane lub w jakiś inny sposób staja się ofiarami przymusu i przemocy.

Jak widać walka z pornografią to walka, której celem jest ochrona godności kobiecej oraz integralności jej ciała.

 

                                       ***

 

Współczesna pornografia to prężny biznes, mający ścisły związek z prostytucją (o kilkudziesięcio miliardowych zyskach rocznych)[4]

I handlem kobietami. Ma ona międzynarodowy charakter. Wiele sadystycznych filmów jest kręconych w krajach trzeciego świata, w których pornografowie mogą czuć się bezpiecznie krzywdząc kobiety. Istnieje też podziemny obieg filmów z autentycznych mordów i gwałtów kobiet w strefach wojennych. Ofiarami pornografii stają się również w dużej części kobiety, które są porywane min. w celu kręcenia filmów pornograficznych, którymi się je potem szantażuje.

 

                                       ***

 

W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej wolność to mocne słowo. „Można” torturować kobietę, zrobić jej zdjęcie, a to co zrobiono (zdjęcie) to wolność słowa. Nawet jeśli ofiara może udowodnić przestępstwo, to i tak prawa autorskie zdjęcia są chronione. Na tej bazie istnieją na rynku filmy Hard Snuff Porno (snuff – niszczyć). Można torturować kobietę, wypatroszyć jej wnętrzności, kazać jeść odchody, ciąć żywcem na kawałki. Nakręcony film jest chroniony według prawa, jako wolność słowa.

 

                                       ***

 

Norbert Elias pisał w Niemcach[5] (kontynuacja Przemian obyczajów w cywilizacji zachodu), ze tabuizacja zachowań i zastępowanie przymusu zewnętrznego – wewnętrznym, w XX wieku uległa zahamowaniu i regresji. Także seksualność przestała być tabu. Stała się znowu czymś naturalnym, o czym się rozmawia, co jest naturalne, co nie stanowi źródła dysfunkcyjności naszej kultury. Ale czy ta dysfunkcyjność została zlikwidowana?. Seksualność przestała być tabu, ale stała się towarem tak jak inne towary funkcjonujące na kapitalistycznym rynku rządzącym się prawami popytu i podaży. Proces ten został opisany przez Cheryl Bernard i Edit Schlaffer w Mężczyźnie na ulicy[6]. Przemysł funkcjonuje poprzez tworzenie i reprodukcję potrzeb, pragnień, co w obszarze seksualności oznacza, że:

1.   Zaspokojenie nie jest przewidziane

2.    Pozytywne pożądanie miedzy osobami nie może mieć miejsca.

Przemysł musi być włączony pomiędzy płcie, by odebrać potrzeby możliwości wzajemnego zaspokojenia i przefunkcjonować je w zapotrzebowanie na dający się wyprodukować towar handlowy. Seksualność jako interakcja musi być transformowana w jednostronne, wykluczające się nawzajem oczekiwania, których spełnienie nie może nastąpić w związkach, a jest poszukiwane na rynku i gdzie również nigdy nie może się spełnić.

 

                                       ***

 

Seksualność kobiet przedstawiona jako produkt na sprzedaż ukazuje kobiety jako ludzi drugiej kategorii poniżanych i wykorzystywanych. Walka z pornografią w epoce kultur informacyjnych to walka o godność ludzką, o zachowanie tych zdobyczy cywilizacyjnych, które pozwalają nam być dumnymi z bycia istotami ludzkimi.

 

                                       ***

 

Przemysł pornograficzny w dużej mierze jest kontrolowany przez kobiety (jest to przynajmniej lokalna tendencja europejska). Polacy tez maja swój wkład w ten stan rzeczy za sprawą Teresy Orłowskiej.

 

                                       ***

 

Wolfgang Welsch[7] pisze o postindustrialnej wielości, wieloznaczności, o kulturach wielu opcji. Nie odcina się jednak od jedności pisząc o „współczesnej utopii wielości korygowanej przez

utopię jedności”. Cywilizacja rozumiana jako możliwość wielu wyborów (utopia wielości) ma jednak swoje podstawy i zasady stanowiące pewnego rodzaju oś (utopia korygująca dawne utopie – jako utopia jedności).

 

                                       ***

 

Seksualność ludzka stała się wieloaspektowym produktem na sprzedaż. Produktem, którego konsumpcja wzrasta wraz z rozwojem technik informacyjnych, i który oprócz praw popytu i podaży nie rządzi się żadnym innym prawem. Tę sytuację chcą zmienić współczesne ruchy feministyczne. Przypuszczalnie nie uda się usunąć ze współczesnego środowiska życia człowieka pornografii, lecz istnieje możliwość jej minimalizacji (oczywiście mamy na myśli nie seksualność ludzką, lecz pornografię jako jeden z jej aspektów, wyprodukowany i funkcjonujący na kapitalistycznym rynku dzięki nowoczesnym technologiom informacyjnym) poprzez przejęcie przez państwo kontroli nad rynkiem i jego regulacją.

 

                                       ***

 

W połowie lat dziewięćdziesiątych - jak pisze Walczewska[8]- Fundacja przeciwko handlowi kobietami „La Strada” przedstawiła koncepcję liberalizacji prostytucji i handlu kobietami. Projekt „La Strady” dopuszczał rozumienie ciała jako towaru i domagał się, żeby handel tym towarem wyzwolić od ocen moralnych. Prostytucja miałaby być zawodem jak każdy inny, z wszelkimi prawami pracowniczymi przysługującymi osobom go wykonującym. Byłby to rodzaj działalności usługowej oferowanej na wolnym rynku, a kobiety świadczące usługi seksualne podlegałyby rynkowym mechanizmom regulacyjnym, a nie kryteriom moralnym.

Emancypacyjne w koncepcji „La Strady” było pozostawienie kobiecie decyzji co do tego, jaki użytek zrobi ze swego ciała.. Nie mężczyźni mieliby handlować kobiecym ciałem, lecz kobiety same miałyby decydować, czy i w jakich granicach chcą uczynić z niego narzędzie zarobkowania. Wadą tej koncepcji jest jednak nadmierne zaufanie do wolnego rynku i jego mechanizmów regulacyjnych. Rynek pozornie wolny ma bowiem swa strukturę, także rodzajową: portfele z gotówką mają w swych rękach głównie mężczyźni i to oni decydują o cenach. Kobiety maja mniej więcej taka możliwość wyegzekwowania dobrej ceny za swój towar, jaka mają na „wolnym rynku” Afrykanie za swoje banany.

 

                                       ***

                                               Konstancin – Jeziorna Maj 1999.



[1] Porusza ten temat Sławomira Walczewska [w:] Damy, rycerze i feministki, Wydawnictwo eFKa, Kraków 1999, s. 25-27.

[2] Bardzo rzetelny wykład idei społeczeństwa informacyjnego znajduje się w ksiażce pod redakcja Józefa Lubacza W drodze do spoleczenstwa informacyjnego, Drukarnia oficyny wydawniczej Politechniki Warszawskiej, Warszawa 1999. Interesująca nas w tym eseju problematyka nie jest poruszana, lecz mechanizmy wdrażania i funkcjonowania nowoczesnych technik informacyjnych opisane w tej książce korelują się z mechanizmami funkcjonowania pornografii na kapitalistycznym rynku doby epoki informacyjnej.

[3] Cytat ten i feministyczną definicję pornografii podaję za „Vakula Zin”, Mięso o świerszczykach, s. 19 – 21.

[4] Dane podaję za Andrea dworkin Raport ze strefy wojennej „Vakula Zin”, s. 25.

[5] Norbert Elias, Niemcy, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1996.

[6] Podaję za Vacula Zin Op. cit, s. 19.

[7] Wolfgang Welsch Nasza postmodernistyczna moderna, Oficyna Naukowa, Warszawa 1998.

[8] Op.cit, s. 28.


Cztery polskie transformacje systemowe
Couple of facts from memo of a labour emigrant 2005 - 2007
Alienacje i próby ich przezwyciężenia w twórczości Stanisława Brzozowskiego.
Flâneurie istota zjawiska i transformacje
Chemia 1994/2000
Ulica jedokierunkowa
dejnekap@poczta.onet.pl
http://www.dejneka.fp.pl/